“Klub Mam” – ciekawa inicjatywa skierowana do młodych matek

Siedzenie z dzieckiem to nie jest łatwa sprawa. Wie o tym każda mama, która ma za sobą to doświadczenie, wiedzą też tatusiowie i inni opiekunowie, którzy dzielnie wspierają rodziny w opiece i wychowaniu latorośli. Wiedzą nawet babcie, które chętnie przychodzą do naszego Klubu na zajęcia i z ulgą mówią “Jak dobrze, że mamy ten klub, jest gdzie odpocząć”. „Odpocząć od czego?” – mógłby ktoś zapytać. Przecież masz urlop? Wprawdzie macierzyński, ale nazwa mówi sama za siebie.

Siedzenie nie męczy, a jednak “siedzisz” z dzieckiem w domu. My mamy to wiemy! „Siedzenie” z dzieckiem w domu nie ma nic wspólnego ani z urlopem, ani z odpoczynkiem, ani nawet z utrzymaniem pozycji siedzącej przez dłuższą chwilę. Bycie z dzieckiem w domu, jednym, a może nawet z kilkorgiem, to ciężka, ale jakże potrzeba i cudowna praca!

Niewątpliwie siedzenie z dzieckiem w domu to chwile szczęścia i radości, to my widzimy pierwszy uśmiech, pierwszy kroczek. To my po raz pierwszy słyszymy „mama”. To także bliskość, budowanie relacji, odpowiadanie na potrzeby dziecka, uczenie się siebie nawzajem.
Ale siedzenie z dzieckiem w domu to także żmudna codzienność, pranie, sprzątanie. gotowanie, prasowanie. Nic samo się nie zrobi. To niejednokrotnie bycie w toalecie z maluchem, nieodstępowanie mamy na krok i nieustanne domyślanie się, o co chodzi małemu człowiekowi, który wprawdzie jeszcze nie mówi, ale głośno domaga się uwagi i walczy o swoje.

Siedzenie z dzieckiem w domu to wreszcie rutyna, zmęczenie, wszechogarniający brak wolności, czasami spadek nastroju przez wielogodzinny brak kontaktu z dorosłymi i ograniczanie się do „agugu”…
Mając to wszystko na uwadze, dostrzegając wiele innych aspektów z życia codziennego niejednej mamy, spragnionej kontaktu ze światem dorosłych, a przede wszystkim innych mam, które wiedzą o czym mowa, postanowiłyśmy zmienić naszą rzeczywistość. Szczęśliwe mieszkanki wielu miejscowości w Polsce już mają swoje kluby, więc dlaczego by nie spróbować zarazić tym pomysłem lokalną społeczność? A może by tak razem, w większym gronie, POSIEDZIEĆ z dziećmi? Odważnie i z dużą nadzieją w sercach w grudniu 2015 założyłyśmy Klub Mam Gminy Stare Babice. Pierwsze spotkanie odbyło się 5.01.2016 i przyszło na nie 5 mam z maluszkami. Nie mogłoby się ono odbyć, gdyby nie gest Kasi, która nieodpłatnie udostępniła w tym celu lokal w Zielonkach-Parceli. Tam Klub Mam spotykał się przez ponad rok i rósł w siłę. To właśnie tam nawiązały się pierwsze przyjaźnie i zrodziły pomysły na zajęcia dla mam z maluszkami i warsztaty dla rodziców. Tam poznawałyśmy temat Rodzicielstwa bliskości i Porozumienia bez przemocy. Tam prowadziłyśmy pierwszą Gminną Szkołę rodzenia, tam spotykałyśmy się co tydzień w ramach bezpłatnej (prowadzonej wolontarystycznie) świetlicy dla mam z małymi dziećmi. Tam urodziła się Fundacja Nasze Szczęścia, w której możemy realizować swoje pasje i zarażać nimi innych.
W kwietniu 2017 roku pod patronatem Gminy Stare Babice przeniosłyśmy się do Starych Babic do Klubu Mieszkańca mieszczącego się w budynku Szkoły Podstawowej (dzisiaj filii Domu Kultury). Tutaj Klub Mam jeszcze bardziej rozkwitł i gromadzi w każdym tygodniu ponad 40 mam lub opiekunów z dziećmi. Realizujemy projekty dofinansowane z Gminy i z Powiatu. Integrujemy, bawimy, ale także uczymy i wspieramy. Same jesteśmy mamami, więc tym bardziej pragniemy dbać o dobrą kondycję rodziny w tych zwariowanych czasach. Gościmy w naszych skromnych progach wszystkie pokolenia, od najmłodszych po najstarszych mieszkańców z naszej Gminy i nie tylko. Prowadzimy ciekawe zajęcia dla mam i opiekunów (również tatusiów, babć i niań) z maluchami, a także warsztaty tematyczne dla rodziców i różnego rodzaju wydarzenia kulturalne. Znajdujemy tu przestrzeń na rozwijanie swoich pasji i umiejętności wychowawczych, a przy okazji miło spędzamy czas z naszymi dziećmi. Bo w Klubie niemal codziennie unosi się zapach kawy, a i dobre ciacho się znajdzie, upieczone przez pełną twórczej inwencji mamę.
Mamy mięciutki dywan, małe krzesełka, stoliki i przewijak, a zabawki są zawsze pod ręką. Żadne płacze nam nie straszne. Tworzymy bezpieczną przestrzeń, gdzie każdy czuje się ważny. Cieszymy się, że jest takie miejsce. I najważniejsze: u nas nikt nie siedzi sam z dzieckiem 😉
Zapraszamy, przyjdź, przetestuj!

One thought on “HISTORIA KLUBU MAM, CZYLI KILKA SŁÓW O TYM, ŻE SIEDZENIE W DOMU MOŻE MĘCZYĆ

Comments are closed.