Nie chcemy bloków w otulinie Kampinosu!

Kampinoski Park Narodowy to ekologiczne bogactwo. Nikogo nie trzeba przekonywać, że tak znakomite sąsiedztwo i eko-korzyści z niego płynące są wysoką wartością dla mieszkańców. Od kilku tygodni, być może przez zbliżające się wybory samorządowe, na nowo rozgorzała dyskusja dotycząca przyszłości naszych skarbców natury. Postanowiliśmy wraz z walczącymi o ekologię organizacjami dogłębnie prześledzić, co działo się w tym temacie w ostatnich latach i co zrobili w tych kwestiach walczący o głosy kandydaci na fotel wójta. Do chwili zamknięcia tego wydania swoje kandydatury zgłosili Pan Marcin Zając (47l., z-ca wójta) i Pan Sławomir Sumka (44l., emerytowany policjant).

Marcin Zając przeciw budowie bloków 

Jako z-ca wójta Zając od lat walczył o ochronę terenów leśnych. Znany jest z zamiłowania do zieleni – to dzięki niemu powstał Park w Starych Babicach, który w 2017 roku został wyróżniony przez fachowców z dziedziny urbanistyki.

„Mówimy głośno NIE budowie bloków i wprowadzeniu jakiejkolwiek zabudowy na dz. nr 180, położonej we wsi Janów, która jest terenem powojskowym i stanowi własność prywatną. Obecnie rozpoczęte prace nad studium Gminy Stare Babice nie przewidują zmiany tego terenu. Jest i będzie on przeznaczony pod zalesienie. KWW Wspólna Przyszłość jest przeciwna zabudowaniu tego terenu blokami i wyrażamy wspólny pogląd, że należy odkupić ten teren na cel publiczny i przyłączyć go do Parku Leśnego Bemowo„ – Marcin Zając potwierdza utrzymywane od lat stanowisko.

Ekologia czy biznes

Z inicjatywy Marcina Zająca powstaje ten piękny park

Sławomir Sumka obnażony przez ekologów

Dwa lata temu, kiedy do wyborów było jeszcze daleko i zamiast obietnic widać było czyny, Sławomir Sikora – Członek Zarządu Fundacji FECWIS – w artykule „Dewastacja otuliny Kampinoskiego Parku Narodowego, a radny Wojcieszyna Sławomir Sumka” opisał budowę i funkcjonowanie toru do terenowej jazdy motocyklami, założonego przez Stowarzyszenie Cross Team Stare Babice.

„Zbudował swoje dzieło w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego. A że tak przy okazji zdewastował środowisko otuliny, zmienił jej krajobraz na prawie księżycowy, to drobny szczegół przy tym, że hordy crossowych maniaków na swoich motorach spalinami i hałasem nadal rujnują świat, który potrzebuje ciszy. Ci barbarzyńcy, lepiej wandale funkcjonują przy wsparciu miejscowej władzy, reprezentowanej m.in. przez radnego Sławomira Sumkę. Ów radny nie widzi nic zdrożnego w istnieniu treningowego toru Cross Team Stare Babice. Więcej, on ich w tym wspiera. Można by machnąć ręką gdyby trenowali na nieużytkach leżących gdzieś hen daleko. Ale nie mogę pojąć jak radnemu Sławomirowi Sumce nie przeszkadza fakt istnienia toru w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego? Można w takim razie postawić pytanie czy radny Sławomir Sumka jest osobą na tyle niewykształconą, z brakiem elementarnej wiedzy o prawach fizyki, że nie zdaje sobie sprawy ze szkód wyrządzanych przez trenujących sportowców? Otóż Szanowny Czytelniku, radny Sławomir Sumka to człowiek wyedukowany, sam siebie określa, że jest ekspertem do spraw bezpieczeństwa na poziomie krajowym, z wykształceniem wyższym. Radny Sławomir Sumka to policjant, pracujący w Komendzie Głównej Policji w Warszawie. To nie byle jaki policjant. To elita polskiej policji. Jednym słowem to człowiek, którego nie można posądzać o brak elementarnej wiedzy na temat np. wpływu hałasu i spalin na środowisko naturalne w którym przebywa np. płochliwy ryś czy sfora wilków, o ptakach już nawet nie wspominam.

Dlatego stawiam pytanie, czemu radnemu policjantowi Sławomirowi Sumce nie przeszkadza fakt, że dewastowana jest otulina Kampinoskiego Parku Narodowego?” – pisze bohater filmu„ Dług” Krzysztofa Krauze (ułaskawiony po masowych protestach społecznych przez Prezydenta Kwaśniewskiego), dziś Członek Zarządu Europejskiego Centrum Wspierania Inicjatyw Społecznych, zajmującego się ekologią oraz zwalczaniem patologii, a także pomocą wykluczonym oraz edukacją.

Artykuł ze strony fundacji FECWIS autorstwa Sławomira Sikory

Fake news czy świadoma manipulacja?

Otrzymaliśmy też pismo alarmujące, że „wójt gminy Stare Babice przystąpił do sporządzenia nowego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania, co daje kolejną szansę właścicielowi dz.nr.180 (teren starego poligonu) na zabudowę obszaru leżącego w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego na terenie Lasu Bemowskiego”. Okazuje się ono jednak nieprawdziwą informacją.

„Treść tego listu wprowadza w błąd„ – pisze w komunikacie wójt Krzysztof Turek. Urząd Gminy jest przeciwny budowie bloków na przywołanej działce, a planowane prace nad studium nie dotyczą w ogóle działki nr 180 w Janowie. Wójt widzi jednak inne zagrożenie, czyli nową ustawę „pro developerską”, która pozwala na budowanie osiedli niezależnie od postanowień Miejscowego Planu Zagospodarowania, m.in. na terenach powojskowych i wzywa mieszkańców do mobilizacji w celu jej zmiany.

Dekadę temu urzędnicy ze Starych Babic uratowali park

10 lat temu Rzeczpospolita opisywała, jak spółka Ramwar chciała na Łosiowych Błotach wybudować ekskluzywne centrum hotelarsko-gastronomiczne. Historia sięga 2002 roku, kiedy bezprawnie przekazano 20-hektarowową działkę przy rezerwacie Łosiowe Błota z Ministerstwa Obrony do Agencji Mienia Wojskowego – jak ustaliła Prokuratura Okręgowa. Przez kilkadziesiąt lat znajdowała się tam tajna baza rakietowa. Przekazał ją minister obrony – tego dotyczyły zarzuty prokuratury. W listopadzie 2004 r. ówczesny prezes AMW Jerzy Rasilewicz wniósł teren aportem do spółki Ramwar. Przeciwko tym planom protestowali wtedy lokalni samorządowcy, uważając, że teren ten powinien być zalesiony. Deweloper nie otrzymał zgody na budowę. Ówczesny wójt gminy Stare Babice wystąpił do ministra środowiska o objęcie działki programem Natura 2000. Zdaniem przedstawicieli gminy łamano wtedy prawo. Wójt Krzysztof Turek i cała Rada z tamtych lat wygrała długoletnią wojnę z deweloperem i jego prawnikami. Wójt nie pozwolił na budowę bloków w otulinie Kampinosu wygrywając procesy sądowe, zakończone prawomocnym wyrokiem NSA.

Wyrok NSA

Dodaj komentarz